sobota, 13 lutego 2016

Prawdziwie i po cichu




**********************************

Bo kochać to trzeba po cichu. Zwłaszcza gdy spada ciśnienie z powodu grzmiących między nami burz. Na przekór chwilowo niekorzystnej emocjonalnej koniunkturze ciągłych dołków i porażek. Nawet gdy brak zapotrzebowania na czułe słówka  z walentynkowych laurek pełnych wzniosłych haseł.  Mimo bólu brzucha, a nawet z tym bolącym brzuchem też. W codziennym zniecierpliwieniu na zbyt późno schowane buty i znów niedogotowany ryż. Bez trybu warunkowego przefiltrowanego przez swoje chcę. Tak, żeby ujrzeć tą miłość na własne oczy i dotrzeć do prawdziwego sedna. W pokorze wobec zmiennych życiowych, które przecież nie dają żadnej gwarancji na nasze zawsze. Z pełną odpowiedzialnością za złożone kiedyś obietnice - by z biegiem czasu nie stały się po prostu śmiechu warte. Kochać trzeba też szczerze i prawdziwie, by zrozumieć, jak ważne jest to " i " pomiędzy nimi. I do utraty codziennego  tchu. W ciszy czytanej obok siebie książki, w spowiedzi z powszedniego dnia po pytanym już od progu co u ciebie ? Jeśli tylko tyle, to kocham prawdziwie i  po cichu. Z tym " i " tak ważnym pomiędzy nami właśnie.


Pozdrawiam - M.

**********************************

50 komentarzy:

  1. Pięknie napisane i oby zawsze tak było i u wszystkich :-0. Pozdrawiam :-).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Autentyczność uczuć to poważne wyzwanie - nie wszyscy umieją się przyznać do tych gorszych dni i spadków emocji. Dla mnie radość i smutek to uczucia dopełniające się wzajemnie i nie ma co udawać, że nie istnieją w symbiozie. Jak ocenić coś jako zjawisko pozytywne, skoro nie istnieje jego negatywny odpowiednik, który pozwala na właściwą ocenę sytuacji ? Pozdrawiam - M.

      Usuń
  2. Cudownie. Popłakałam się.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To wielki komplement dla autora ;)Pozdrawiam - M.

      Usuń
    2. To prawda :-). Pisywałam kiedyś trochę (wcale nie tak dawno) i zawsze największą radość odczuwałam z tekstu wtedy, gdy ktoś napisał, że popłakał się ze wzruszenia albo "popuścił" ze śmiechu ;-). Pozdrowienia Maszko :)

      Usuń
  3. Uwielbiam czytać Twoje posty i za każdym razem zastanawiam się czy przypadkiem nie piszesz książek. Pozdrawiam Cię bardzo ciepło :-) Ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu, nie piszę książek, choć jest to moim wielkim marzeniem. No nie mam odwagi i tyle ! ;)Dziękuję, Twój komentarz dużo dla mnie znaczy. Pozdrawiam serdecznie - M.

      Usuń
  4. Pięknie!!!!!:))))))))) gorące pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ... a to życie właśnie ;)Buziaki - M.

      Usuń
  5. taka miłość jest najtrudniejsza i nie wszystkich na nią stać :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest miłość dojrzała, z bliznami. Moja. Łatwo jest kochać, gdy wszystko się układa, spełnia nasze oczekiwania i na dodatek ma różowy kolor od walentynkowych serduszek. Gorzej, gdy pojawiają się różne przeszkody i nieoczekiwane problemy. Takie próby od losu, z których trudno jest wyjść cało i jeszcze znaleźć w tym wszystkim coś dobrego. Ale warto :) Pozdrawiam - M.

      Usuń
  6. Piękne słowa Maszko!
    Och jak ja lubię Ciebie czytać!!!
    Pozdrawiam ciepło Ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczerze powiedziawszy to już zaczęłam wątpić w sens prowadzenia bloga - bo niby dla kogo i o czym ? Ani wnętrzarski, ani lifestylowy, ani żaden w zasadzie. Tym bardziej cieszy fakt, że jest ktoś, kto tu zagląda i poświęca swój czas.Dziękuję, Aniu, i pozdrawiam serdecznie - M.

      Usuń
  7. Wiem, że się powtarzam, ale uwielbiam Cię czytać <3
    Pozdrawiam ciepło, Agness :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lubię, gdy się powtarzasz ;) Buziaki - M.

      Usuń
  8. Odpowiedzi
    1. Autopsja w stanie czystym ;) Pozdrawiam - M.

      Usuń
  9. Ładnie napisane, miłych Walentynek :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojjj, były nawet barrrdzo miłe ;)Pozdrawiam - M.

      Usuń
    2. :-) To super, moje też ;-)

      Usuń
  10. Dość długo mnie na blogach nie było ,ale jakże miło wrócić w Twoje kąty , jak zawsze łaskawe słowa , pełne przemyśleń .. :-) Uściski !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, wreszcie jesteś ! :) Wracaj i zaglądaj, bo bardzo lubię to Twoje zaglądanie ;) Pozdrawiam - M.

      Usuń
  11. Musze dodać i nie tylko w tym jednym dniu.
    pozdrawiam cieplutko
    PS. Uwielbiam czytać Twoje posty

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dodaj, warto. Wszystko jest wtedy jakieś pełniejsze i bardziej prawdziwe. Pozdrawiam serdecznie - M.
      PS. Lubię czytać, że Ty lubisz czytać ;)

      Usuń
  12. Maszko, Twoje słowa to wzruszająca kwintesencja miłości...Po prostu pięknie. Tylko Ty tak cudnie potrafisz TO ująć. Pozdrawiam Cię najserdeczniej jak potrafię Dorota

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dorotko, jeszcze kilka lat temu byłam pewna, że miłość to różowe serduszko sprezentowane dokładnie 14 lutego. Ale z biegiem czasu zaczęłam rozumieć, że prawdziwe uczucie wcale nie ma różowego koloru.Jest odpowiedzialnością, pokorą, troską i poświęceniem. Dziękuję i pozdrawiam cieplutko - M.

      Usuń
  13. Wspaniały tekst! Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Pięknie napisane... uściski serdeczne:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczerze, a to się zawsze obroni ;) Pozdrawiam serdecznie - M.

      Usuń
  15. Jak zwykle poezja napisana prozą! Dużo MIŁOŚCI Maszko!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tą miłość, i to na dodatek w dużych dawkach, to biorę w ciemno ;) Pozdrawiam - M.

      Usuń
  16. Piękne słowa. Pozdrawiam i przytulam.

    OdpowiedzUsuń
  17. Prawdziwa miłość - czyli na dobre i złe. Też mam taką swoją i nie zamieniłabym na żadną inną. Tylko czasami zastanawiam się czy może być jeszcze większa i prawdziwsza? Jak zawsze mądrze i pięknie napisane. Widać, że z serca ... Fajnie, że jesteś i piszesz dla nas!!!
    Buziaki-D.
    PS. Nadal zachęcam do napisania książki, choćby takiej cieniutkiej :) Martynko, Twoje teksty są świetne, życiowe, prawdziwe, dotyczące każdego z nas!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To wcale nie takie proste znaleźć kogoś dla siebie na całe życie. Jeśli się udało, to śmiało można powiedzieć, że się miało szczęście ;)
      Dominiś, napisanie książki to jedno z moich największych marzeń, ale kompletnie nie wiem ,jak to ugryźć. Czy formuła taka jak na blogu byłaby atrakcyjna i znaleźliby się odbiorcy ? Trudno powiedzieć. Tymczasem piszę na blogu. Buziaki - M.

      Usuń
  18. Bardzo piękny tekst. Prawdziwa miłość jest bardzo trudna, bywa trudna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawdziwa miłość to ta z doświadczeniem i po przejściach, wielowymiarowa nie zawsze różowa. A to czasami rzeczywiście bywa trudne. Pozdrawiam - M.

      Usuń
  19. Dobrze powiedziane, bardzo dobrze! Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczery, oparty na autopsji ;) Pozdrawiam - M.

      Usuń
  20. Mądrość i dojrzałość bije z Twoich słów.Dziękuję:)
    Ja przytoczę słowa piosenki:,,Kochać jak to łatwo powiedzieć.Kochać, tylko to więcej nic.W tym słowie jest kolor nieba.Ale także rdzawy pył gorzkich dni''
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najwięcej w tym doświadczenia, codziennej obserwacji i chęci wyciągania wniosków. Dziękuję i pozdrawiam - M.

      Usuń
  21. Wspaniały tekst!łza w oku..

    OdpowiedzUsuń
  22. Piękny tekst, tak często o tym wszystkim zapominamy, gdy czas przelewa się przez palce i nie zauważamy upływających dni.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację, człowiek po prostu zapomina/nie dostrzega tego, co ważne. W tym problem. Wiele spraw uświadamiamy sobie wtedy, gdy okazuje się, że jest za późno. Pozdrawiam - M.

      Usuń
  23. jakie to piękne i jakie prawdziwe! i jak mi teraz, teraz właśnie potrzebne...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak już pisałam wyżej, autopsja w stanie czystym ;)Cieszę się, że mój tekst mógł do kogoś trafić i okazać się potrzebny. Pozdrawiam - M.

      Usuń