niedziela, 8 marca 2015

Być kobietą





 
Przeszkadza mi to. Co ? Ta cholerna babska wrażliwość, dla której w męskim -  binarnym, zero - jedynkowym świecie -  po prostu nie ma miejsca. Na dodatek wcale nie może być partnerem do dyskusji, bo przecież jest tylko tak albo tak. Bez stanów pośrednich i bez marginesu na  inny odcień bieli. Przeszkadzają mi też niepotrzebnie skrojone na miarę 164 moich centymetrów bardzo dziewczyńskie marzenia . Wewnętrzna siła z pokładami - o dziwo  -  do wyczerpania   z  powodu nierozważnej  egoistycznej męskiej eksploatacji. Empatia, która nie dotyczy nikogo innego wokół i nie pozwala pomyśleć, choć na chwilę, wyłącznie o sobie i własnych potrzebach. Porządki  - wciąż w trybie oczekiwania. Porozrzucane rzeczy - które w innych rękach najzwyczajniej w świecie zapominają, gdzie jest ich miejsce. Niedomyte  znów naczynia. Brak marginesu w tym czarno - białym układzie na luz, babski błąd, niedoskonałość.





Chwilami już  nie chce mi się być kobietą. Przeprowadzam się do męskiego świata, pełnego zwykłych śrubek i banalnych pędzli. Zero - jedynkowego i do bólu oczywistego. Będzie prościej.



 Pozdrawiam wszystkie dziewczyny w tym męskim świecie - M. 






******************

 A co będzie dalej ? Nie wiem.  Pomyślę o tym. Jutro...

48 komentarzy:

  1. ... o, tak ... chyba większość z nas uderza swoją wrażliwością o nieskomplikowany męski byt, osobiście przerabiam to codziennie ...przywykłam, choć czasami tęsknię ... za odrobiną zrozumienia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem już tak poobijana od tego ciągłego zderzania się, że zaczynam mieć dość. Najgorsza jest jednak obojętność, zabija wszystko. Pozdrawiam - M.

      Usuń
  2. Ta kobieca wrażliwość jest chyba..... najpiękniejsza :))
    Najlepszego Maszko, dużo uśmiechu z okazji dzisiejszego święta.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może i najpiękniejsza, ale potrafi jednocześnie być źródłem frustracji.Chyba zamieszczę w lokalnej prasie ogłoszenie - " Facet z odrobiną wrażliwości pilnie poszukiwany ! ".
      Dziękuję za uśmiech - wreszcie się uśmiecham. Pozdrawiam - M.

      Usuń
  3. Dużo ciepła w tym cudownym dniu,pozdrawiam;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, Edytko :) Pozdrawiam - M.

      Usuń
  4. No takie jesteśmy, zbyt bardzo zorganizowane, zbyt bardzo uporządkowane, nikt nie zrobi lepiej niż my same. I właśnie tym się różnimy od mężczyzn, jesteśmy po prostu lepsze ;))) hihi Najlepszego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Męczy mnie to "zbyt" - ale nie byłoby z tym problemu, gdyby od czasu do czasu ktoś mi w tym towarzyszył... Buziaki - M.

      Usuń
  5. Fajnie napisane, podpisuję się, życzę wszystkiego dobrego i pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Cała prawda...zatem wszystkiego najlepszego!

    OdpowiedzUsuń
  7. Odpowiedzi
    1. Całuski odebrane ;) Pozdrawiam cieplutko - M.

      Usuń
  8. I tym się różnimy od mężczyzn.Oni z Marsa my z Wenus:) Wszystkiego dobrego:)Ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie lubię tej różnicy, krzywdzi - jednak nigdy mężczyzn... Pozdrawiam - M.

      Usuń
  9. Nasza wrażliwość faktycznie czasami jest wkurzająca ;)) ale tak naprawdę, to nasza ogromna zaleta :))
    Pozdrawiam cieplutko, Agness:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przestałam traktować wrażliwość jako zaletę. W dzisiejszym - coraz bardziej męskim - świecie, to objaw słabości i źródło frustracji. Przepisuję się, serio. Pozdrawiam - M.

      Usuń
  10. Wszystkiego Naj!!! Pozdrawiam:)))

    OdpowiedzUsuń
  11. JAk zawsze podpisuję się pod Twoimi słowami....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie to naprawdę wolałabym, żeby nikt nie zgadzał się z tym, co piszę, bo wyszłoby na to, że to tylko moje wymysły i nie mam racji. Pozdrawiam serdecznie - M.

      Usuń
  12. Zgadzam się!
    Wszystkiego najlepszego z w dniu tak pięknym jak dzisiejszy dzień:)
    moc wiosennych uścisków

    OdpowiedzUsuń
  13. Prawda, prawda. Zgadzam się!
    Ale wszystkiego naj... życzę :)
    Marta

    OdpowiedzUsuń
  14. Świat Kobiet nie mu s i być taki bleee od początku do końca... ja zmęczona ta całą doskonałością kobiecego jescestwa postanowiłam odpuścić i Wiesz, że czuję się idealnie... przestałam mieć koszmary i doły, że czegoś nie domyłam, albo nie dosprzątałam:) po prostu też przestałam widzieć i, co myślisz, że coś się zmieniło? Nadal jest tak jak było... ja pozostaję w babskim świecie... mogę zawsze powiedzieć, że nie dam rady, bo jestem za słaba ha ha ha i jestem tylko KOBIETĄ:) BUZIAKI :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I wcale nie jest taki od początku do końca bleee, ale wrażliwość jest tym, co ewidentnie mi przeszkadza. O wiele łatwiej się żyje "po męsku" - bez zbędnych pytań, zastanawiania się nad szczegółami. Czuję , że rozbijam się o mur, w tym problem, wcale nie w mniej perfekcyjnie zrobionych porządkach. Buziaki - M.

      Usuń
  15. Czysta prawda....Buziaki pa...

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo prawdziwe... a jednak fajnie być kobietą na przekór temu wszytskiemu! :-))) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. .... ale mam też wrażenie, że coraz trudniej być kobietą :/ Pozdrawiam - M.

      Usuń
  17. Też mam czasami ochotę być facetem i żyć w tym prostym ich świecie bez stresu i z luzem co by się nie działo. My kobiety zawsze takie skomplikowane, emocjonalne i płaczliwe...ale uważam, że i tak fajniejsze :)))))
    Pozdrawiam kochana, miłego tygodnia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dość mam tej "fajności". Wolę być mniej "fajna", ale dzięki temu spokojniejsza, uśmiechnięta i zadowolona z życia. Serio. Buziaki Słonko - M.

      Usuń
  18. No niestety inaczej być nie może... z biologicznego punktu widzenia nasze "zwoje myślowe" pracują zupełnie inaczej. Na innych częstotliwościach ! A mimo tych porozrzucanych skarpetek, okruszków na stole które są "niezauważalne" i wiecznych odpowiedzi na pytanie " A gdzie jest herbata ?" ... Uwielbiam być Kobietą !!!
    Pozdrawiam Cię słonecznie
    Gosia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja już chyba nie mam siły "być kobietą". Wyczerpałam się, jak bateryjka pozbawiona zasilania. Pozdrawiam - M.

      Usuń
  19. Pozdrawiam, uśmiechy zostawiam :)) Lubię być kobietą ale nie zawsze i wszędzie lubię o tym mówić.

    OdpowiedzUsuń
  20. Rzadko piszesz ale juz jak zaczniesz to masz racje, ja z tego wszystkiego chyba nie będę obchodziła żadnego dnia mężczyzn....mysle, że oni są na tyle rozpieszczani przez kobiety, że nie trzeba tego specjalnie podkreslać:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I Ty też masz rację ;) Pozdrawiam cieplutko - M.

      Usuń
  21. A ja Cię proszę Droga Maszko - nie przeprowadzaj się do męskiego świata... Kto nam będzie tak pięknie pisał?
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko na jak długo jeszcze wystarczy mi sił ? Na to "nieprzeprowadzanie się ", bo na pisanie tez już coraz mniej. Buziaki - M.

      Usuń
  22. Twoje posty zawsze zmuszają mnie do przemyśleń i tak też jest tym razem. Przez Ciebie mam dodatkowe zadania domowe ;-) Do męskiego świata raczej się nie przeniosę, bo mi na to nie pozwolą w domu. Też mam dosyć wiecznego bałaganu, pilnowania, proszenia... Mimo wszystko zaciskam zęby i jakoś trwam. Dzięki tej wrażliwości i delikatności jesteśmy piękniejsze!
    Ściskam-D.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zadanie domowe powiadasz? ;) A ja się jednak przeprowadzę, baterie mi się wyczerpały. Pozdrawiam - M.

      Usuń
  23. Maszko Twój świat nigdy nie będzie "taki oczywisty".
    Jesteś Kobietą i to bardzo wyjątkową!
    Pozdrawiam serdecznie J.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, to wspaniały komplement. Szkoda tylko,że w męskim rozumieniu to tylko wada :/ Pozdrawiam cieplutko - M.

      Usuń
  24. być kobietą takie prawdziwe.:) no coż jedna z nich przesyła moc pozdrowień i siły na pozostanie w świecie tak walecznego gatunku .! :P

    http://dzianie.blogspot.co.uk/

    OdpowiedzUsuń
  25. Myślę, ze jednak można znaleźć pozytywne strony tego, że różnimy się od kobiet, że po prostu świat męski różni się od świata kobiecego. :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Kobiety to takie Supermanki, nie tylko te, które mają dzieci. Ale która z Was nie "niańczy" swojego faceta? :) Bez nas zginęliby, prawda? Ja przynajmniej 4x na tydzień marzę o przemianie w mojego męża, żeby nie widzieć garów w zlewie, rozwalonych butów i żeby nie martwić się tym, o czym aktualnie myślę. Ciekawe czy on chciał być choć przez chwilę mną? ;)

    OdpowiedzUsuń