wtorek, 30 czerwca 2015

Deficyt



Nawet nie wiem, kiedy kalendarz zatoczył koło i znów ziemia dyszy bogactwem  smaków i kolorów czerwca. Czas wciąż przechodzi obok i mimo mnie. Zaznacza swoją obecność  krótkimi rękawkami dziecięcych koszulek zostawianych mi każdego wieczora do prasowania, bo znów mówili mamo, że będzie ciepło.  Odmierza swój  upływ   przesyłanymi zestawieniami i raportami. Kolejnymi zebraniami, posiedzeniami i zgłoszonymi nie wiadomo po co wnioskami. Gotowymi posiłkami kupionymi gdzieś " na mieście ", bo przecież znów mam tyle do zrobienia, że z obiadem to już na pewno nie dam rady. Wykreślanymi ze specjalnej listy z nagłówkiem " koniecznie to do "  - załatwionymi do końca sprawami. Uczuciem ulgi, że świadectwo z czerwonym paskiem  - warte w sklepie co to podobno nie dla idiotów blisko 100 zł i status laureata konkursu przedmiotowego -  pozwala na zachowanie zimnej krwi i matczyny  święty spokój. Niezależnie od zawirowań procesu rekrutacyjnego. O maturze międzynarodowej O. i jej konsekwencjach pomyślę za trzy lata. Na razie muszę się skupić na odbudowaniu mocno nadszarpniętych zasobów własnych. Deficyt czasu bardzo dał mi się we znaki. Pora na wakacje.


Pozdrawiam - M. 



18 komentarzy:

  1. Odbudowuj w ciszy i spokoju! A wyników w nauce dzieci gratuluję, to taka radość za nasze trudy! :))
    Usciski ślę, udanego wypoczywania

    OdpowiedzUsuń
  2. Już masz wakacje? No wreszcie! Gratulacje dla Twoich pociech, bo kawał dobrej roboty wykonali. Cieszę się, że Misiek też ma wreszcie wakacje a co za tym idzie ja też mam wolne od jego szkoły, pilnowania, odpytywania, szykowania śniadań i picia :) Też kawał dobrej roboty wykonany. To chyba szykujesz teraz jakieś balkonowe szaleństwo... Wypoczywaj i ciesz się wolnością.
    Ściskam-D.
    PS. Mój plan diabli porwali, to co miałam zrobić w lipcu przełożyłam na wrzesień :/

    OdpowiedzUsuń
  3. Masz deficyt czasowy chyba nastał u wielu z nas:) ja często szukam pretekstu do wytłumaczenia sobie dlaczego kolejny raz nie zdążyłam? niestety nic mi do głowy nie przychodzi i ręce opadają...czerwiec się kończy, a nie tak dawno się zaczął...lipiec, sierpień i znów przygotowania do zimy...nie lubię tej części roku...taka jakaś smutna...
    Gratuluję dla Pociech, opłacił się wysiłek, moja Jaga twierdzi, że na wszystko przyjdzie czas...Nastolatki, kto je zrozumie...mam nadzieję, że do tego czasu nie osiwieję:)
    Buziaki dla Ciebie Kochana, odpoczywaj i łap chwilę:) Aga z Różanej

    OdpowiedzUsuń
  4. Cudownych, pełnych wrażeń i uśmiechu wakacji :):):) pozdrawiam bardzo letnio

    OdpowiedzUsuń
  5. Właśnie... ,,pora na wakacje" Tylko kiedy na nie znaleźć czas? :))))))))

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja też czekam na urlop ale czy te dwa tygodnie wystarczą na odpoczynek? . Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  7. Oby urlop pokrył ten deficyt Maszko:) Pozdrawiam:)Beata

    OdpowiedzUsuń
  8. Pięknych wakacji i dobrego wypoczynku życzę :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Dłuuugich wakacji Maszko! ;))
    Pozdrawiam,
    Marta :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Udanego wypoczynku i ładowania baterii:-)

    OdpowiedzUsuń
  11. udanych wakacji ...odpoczywaj.....

    OdpowiedzUsuń
  12. i w tym momencie ci pozazdrościłam tych wakacji :D ja też chce!

    OdpowiedzUsuń
  13. Oj tak widać że zasłużone są te wakacje! Gratuluje świadectwa z paskiem!
    Pozdrawiam i zapraszam również do mnie :)
    www.homemade-stories.blogspot.be

    OdpowiedzUsuń
  14. odpoczynku zatem i więcej czasu na gotowanie, chrupanie, podskubywanie, blanszowanie i grillowanie tych wszystkich pysznych sezonowych warzyw :)

    OdpowiedzUsuń